(function(w,d,s,l,i){w[l]=w[l]||[];w[l].push({'gtm.start': new Date().getTime(),event:'gtm.js'});var f=d.getElementsByTagName(s)[0], j=d.createElement(s),dl=l!='dataLayer'?'&l='+l:'';j.async=true;j.src= 'https://www.googletagmanager.com/gtm.js?id='+i+dl;f.parentNode.insertBefore(j,f); })(window,document,'script','dataLayer','GTM-PG6WGBV'); (function(h,o,t,j,a,r){ h.hj=h.hj||function(){(h.hj.q=h.hj.q||[]).push(arguments)}; h._hjSettings={hjid:5062562,hjsv:6}; a=o.getElementsByTagName('head')[0]; r=o.createElement('script');r.async=1; r.src=t+h._hjSettings.hjid+j+h._hjSettings.hjsv; a.appendChild(r); })(window,document,'https://static.hotjar.com/c/hotjar-','.js?sv=');

Aktualności

Studia, szkoła zawodowa czy doświadczenie? Co naprawdę pomaga znaleźć dobrą pracę?

Studia, szkoła zawodowa czy doświadczenie? Co naprawdę pomaga znaleźć dobrą pracę?

Przez lata odpowiedź wydawała się oczywista: im wyższy dyplom, tym lepsza praca. Dziś obraz polskiego rynku pracy jest znacznie bardziej złożony. Z jednej strony wciąż spotykamy przekonanie, że studia to najpewniejsza droga do stabilnego zatrudnienia. Z drugiej coraz więcej danych pokazuje, że to doświadczenie i konkretne umiejętności, a nie sam dyplom, decydują dziś o tym, czy ktoś dostanie pracę i ile będzie zarabiał. Dla działów HR i osób planujących swoją ścieżkę zawodową to pytanie ma zupełnie praktyczne znaczenie od tego, jak na nie odpowiemy, zależy sposób rekrutowania, budowania ścieżek rozwoju i doradzania młodym pracownikom.

Ponad połowa pracujących Polaków nie ma dyplomu uczelni wyższej

Dane GUS za pierwszy kwartał 2026 roku dostarczają danych, które wielu może zaskoczyć: aż 56% wszystkich pracujących Polaków czyli blisko 9,7 mln osób nie posiada dyplomu wyższej uczelni. Osoby z wykształceniem wyższym stanowią 44% z 17,2 mln aktywnych zawodowo Polaków. To pokazuje, że brak studiów nie oznacza automatycznie trudności ze znalezieniem zatrudnienia wręcz przeciwnie, większość polskiego rynku pracy od lat skutecznie funkcjonuje bez dyplomu.

Dane o bezrobociu w podziale na poziom wykształcenia są tu szczególnie wymowne. W czwartym kwartale 2025 roku w Polsce pracowało ponad 4,1 miliona osób z wykształceniem policealnym i średnim zawodowym lub branżowym, przy relatywnie niskiej liczbie bezrobotnych w tej grupie 128 tysięcy. Podobnie wysoką aktywność zawodową odnotowano wśród osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym i zasadniczym zawodowym. Nawet osoby z najniższym poziomem wykształcenia w większości pozostają aktywne zawodowo. To dane, które trudno pogodzić z popularnym przekonaniem, że bez dyplomu trudno o pracę.

Struktura wakatów na polskim rynku pracy dodatkowo potwierdza ten obraz. W 2025 roku w Polsce odnotowano ponad 94 tysiące wolnych etatów, a najwięcej wakatów dotyczyło robotników przemysłowych i rzemieślników (niemal 20 tysięcy), operatorów i monterów maszyn i urządzeń (ponad 16 tysięcy) oraz pracowników usług i sprzedaży. To właśnie w tych zawodach praktyczne umiejętności nabyte w szkole zawodowej lub bezpośrednio w pracy liczą się często bardziej niż jakikolwiek dyplom uczelni wyższej.

Jak zwraca uwagę Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres, pracodawcy coraz częściej patrzą przede wszystkim na to, czy kandydat jest w stanie szybko wdrożyć się w obowiązki i utrzymać wymagane tempo pracy a kwalifikacje w praktyce oznaczają dziś w dużej mierze doświadczenie zdobywane bezpośrednio w działaniu, a nie formalne świadectwo.

Co mówią badania wśród samych pracodawców

Najbardziej bezpośredniej odpowiedzi na pytanie „co się bardziej liczy” dostarcza raport EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie? Pod lupą”, oparty na wywiadach telefonicznych z 600 firmami sektora MŚP, zrealizowanych w 2025 roku. Wyniki są jednoznaczne: aż 78% przedsiębiorców zawsze bierze pod uwagę doświadczenie zawodowe kandydata, a 72% szuka przede wszystkim twardych kompetencji. Dla porównania, formalne wykształcenie zawsze bierze pod uwagę 62% firm a jego znaczenie mocno zależy od wielkości przedsiębiorstwa.

W mikrofirmach ponad jedna trzecia pracodawców (37%) w ogóle nie bierze wykształcenia pod uwagę przy rekrutacji, podczas gdy w średnich firmach ten odsetek spada do zaledwie 6%. Inaczej niż w przypadku wykształcenia, znaczenie doświadczenia pozostaje na zbliżonym poziomie niezależnie od wielkości firmy zawsze zwraca na nie uwagę 77% mikrofirm, 75% małych firm i 81% firm średnich. Największą wagę do doświadczenia przykładają branże usługowa, produkcyjna i rolnicza, gdzie sięga ono niemal 90%.

Podobny obraz wyłania się z raportu No Fluff Jobs sami rekruterzy jako najważniejsze elementy procesu rekrutacyjnego wskazują doświadczenie zawodowe, umiejętności praktyczne, kompetencje miękkie oraz udokumentowane osiągnięcia. Dyplom wypada w tym zestawieniu niżej niż certyfikaty i kursy specjalistyczne. Co ciekawe, to właśnie najmłodsi kandydaci, w wieku 18–24 lata, przypisują wykształceniu najmniejsze znaczenie co pokrywa się z tym, jak oceniają je sami rekrutujący.

Dyplom wciąż ma znaczenie – ale inaczej niż kiedyś

Byłoby jednak uproszczeniem stwierdzić, że wyższe wykształcenie straciło jakiekolwiek znaczenie. Analizy prowadzone w ramach badania Bilans Kapitału Ludzkiego pokazują, że wykształcenie wyższe wciąż istotnie i długotrwale poprawia sytuację zawodową absolwentów zarówno na starcie kariery, jak i w kolejnych latach pracy. Dane porównujące wskaźnik zatrudnienia osób do 30. roku życia pokazały wyraźną różnicę na korzyść osób z dyplomem, a wśród absolwentów szkół wyższych po pięciu latach od zakończenia edukacji pracowało niemal 90% z nich.

Rozbieżność między tymi wynikami a rosnącą rolą doświadczenia nie jest wcale sprzecznością pokazuje raczej, że rola dyplomu się zmienia. Coraz częściej funkcjonuje on jako punkt startowy i sposób na „przejście przez pierwsze sito” rekrutacyjne, a nie jako gwarancja sukcesu zawodowego sama w sobie. Eksperci mówią wprost o rosnącym znaczeniu podejścia określanego jako skills-based hiring, czyli rekrutacji opartej na realnych, udokumentowanych umiejętnościach, a nie wyłącznie na formalnych kwalifikacjach. W tym modelu dyplom przestaje być „biletem wstępu”, a staje się jednym z wielu dowodów kompetencji obok certyfikatów, portfolio, konkretnych projektów czy wyników z poprzednich miejsc pracy.

Warto też pamiętać, że znaczenie dyplomu mocno różni się między branżami. W zawodach regulowanych takich jak medycyna czy prawo formalne wykształcenie pozostaje absolutną podstawą i nic tego nie zmieni. W wielu innych dziedzinach sprzedaży, marketingu, produkcji, usługach coraz częściej można zrobić karierę bez kierunkowego wykształcenia, jeśli tylko towarzyszy temu odpowiednie doświadczenie.

Czy warto było iść na studia? Sami absolwenci mają wątpliwości

Ciekawych wniosków dostarcza też badanie Sedlak & Sedlak, w którym zapytano pracujących Polaków o ich relację z własnym wykształceniem. Mimo że większość badanych zadeklarowała zadowolenie ze swojej pracy i kierunku studiów, aż 40% respondentów przyznało, że gdyby raz jeszcze rozpoczynało edukację, wybrałoby inny kierunek. To może świadczyć o tym, że system kształcenia wyższego nie zawsze nadąża za praktycznymi kompetencjami, których faktycznie oczekuje rynek pracy rozdźwięk między programem studiów a codziennością zawodową wciąż bywa odczuwalny.

Z kolei sondaże CBOS pokazują, że blisko 60% Polaków uważa, że dyplom wyższej uczelni ma dziś stosunkowo niewielką wartość na rynku pracy i, co ciekawe, najczęściej myślą tak właśnie osoby, które same taki dyplom posiadają. To dobrze pokazuje rosnący sceptycyzm wobec formalnego wykształcenia jako gwarancji sukcesu zawodowego, nawet wśród tych, którzy przez system edukacji już przeszli.

Przez lata w Polsce funkcjonowało dość silne, choć nieuzasadnione przekonanie, że wykształcenie zawodowe jest „gorsze” niż wyższe, a wybór szkoły branżowej bywał wręcz powodem do wstydu. Dane rynkowe temu przekonaniu wyraźnie przeczą. Rynek pracy od lat sygnalizuje deficyt wykwalifikowanych fachowców, a jednocześnie jest przesycony absolwentami części kierunków studiów, którzy nie zawsze znajdują zatrudnienie zgodne ze swoimi kwalifikacjami. Kształcenie zawodowe daje możliwość zdobycia konkretnego fachu i praktycznego doświadczenia już na starcie kariery co odpowiada bezpośrednio na potrzeby wielu pracodawców, zwłaszcza w produkcji, usługach i rzemiośle.

Coraz częściej też sam rynek weryfikuje wartość poszczególnych ścieżek edukacyjnych — niska stopa bezrobocia wśród osób z wykształceniem zawodowym i branżowym, przy jednoczesnym wysokim popycie na fachowców, jest tu najlepszym dowodem.

Co to oznacza w praktyce?

Z zestawienia tych danych wyłania się kilka praktycznych wniosków:

1. Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. To, co „działa” najlepiej studia, szkoła zawodowa czy doświadczenie, zależy silnie od branży, zawodu i wielkości firmy, do której aplikuje kandydat.

2. Doświadczenie zyskuje na znaczeniu szybciej niż dyplom. W większości badań i branż to właśnie praktyczne kompetencje i udokumentowane osiągnięcia decydują dziś o przewadze kandydata, a nie sam fakt ukończenia studiów.

3. Dyplom wciąż pomaga, zwłaszcza na starcie. W stanowiskach eksperckich, specjalistycznych i menedżerskich, a także w dużych organizacjach, wykształcenie wyższe nadal realnie zwiększa szanse na zatrudnienie i utrzymuje przewagę zawodową przez lata.

4. Zawody regulowane to osobna kategoria. W medycynie, prawie czy innych zawodach wymagających formalnych uprawnień, dyplom pozostaje absolutnym warunkiem koniecznym.

5. Kandydaci powinni umieć „sprzedać” doświadczenie. Samo wypisanie miejsc zatrudnienia w CV to za mało, warto konkretnie opisywać zdobyte umiejętności, zrealizowane projekty i mierzalne efekty pracy, bo to właśnie na to patrzą dziś rekruterzy w pierwszej kolejności.

6. HR powinien projektować rekrutację pod realne kompetencje. Podejście skills-based hiring czyli ocena kandydatów na podstawie faktycznych umiejętności, portfolio czy zadań próbnych, a nie wyłącznie CV i dyplomów, pozwala trafniej ocenić, kto naprawdę poradzi sobie na danym stanowisku.

O Autorze

Zdjęcie autora

KONO

KONO to zespół, który dzieli się swoją wiedzą na naszym blogu. Zatrudniamy pracowników z całego świata i dbamy o indywidualne potrzeby naszych klientów.

Nasze publikacje są aktualne, merytoryczne i skierowane zarówno do pracodawców, jak i pracowników.

W KONO stawiamy na ludzi i dzielimy się naszym doświadczeniem, aby wspierać rozwój zawodowy naszych czytelników.

Podobne Artykuły