(function(w,d,s,l,i){w[l]=w[l]||[];w[l].push({'gtm.start': new Date().getTime(),event:'gtm.js'});var f=d.getElementsByTagName(s)[0], j=d.createElement(s),dl=l!='dataLayer'?'&l='+l:'';j.async=true;j.src= 'https://www.googletagmanager.com/gtm.js?id='+i+dl;f.parentNode.insertBefore(j,f); })(window,document,'script','dataLayer','GTM-PG6WGBV'); (function(h,o,t,j,a,r){ h.hj=h.hj||function(){(h.hj.q=h.hj.q||[]).push(arguments)}; h._hjSettings={hjid:5062562,hjsv:6}; a=o.getElementsByTagName('head')[0]; r=o.createElement('script');r.async=1; r.src=t+h._hjSettings.hjid+j+h._hjSettings.hjsv; a.appendChild(r); })(window,document,'https://static.hotjar.com/c/hotjar-','.js?sv=');

Aktualności

Jesień i fala L4 – jak firmy radzą sobie z nieobecnościami pracowników

Jesień i fala L4 – jak firmy radzą sobie z nieobecnościami pracowników

Polskie przedsiębiorstwa stoją przed poważnym wyzwaniem. Absencja chorobowa osiągnęła w 2024 roku poziom 7,38 procent, co stanowi znaczące obciążenie dla organizacji w każdej branży. Jesienne miesiące przynoszą szczególne trudności – październik notuje najwyższe wskaźniki nieobecności, sięgające 8,30 procent. Dla porównania, maj okazuje się najlepszym okresem pod tym względem, z absencją na poziomie 6,63 procent.

Dane dotyczące kontroli zwolnień lekarskich budzą niepokój. Aż 34 procent z 33 000 przeprowadzonych w 2024 roku sprawdzeń wykazało nieprawidłowości. Pracownicy przebywali poza miejscami wskazanymi w zwolnieniach lub wykonywali czynności sprzeczne z zaleceniami lekarskimi.

Równie alarmujący jest wzrost strategicznych nieobecności. Zwolnienia jednodniowe przypadające na piątki osiągnęły poziom 22,8 procent – wzrost o niemal 2,5 procent w porównaniu do roku poprzedniego. Ten trend wskazuje na głębsze problemy organizacyjne: nieodpowiednią organizację pracy, konflikty w zespołach, niezadowalające warunki zatrudnienia czy brak perspektyw rozwoju zawodowego.

Dane z raportu Conperio 2024

Barometr Absencji Chorobowej firmy Conperio przedstawia kompleksową analizę nieobecności w polskich firmach. Badanie obejmuje dane z ponad 400 przedsiębiorstw – od małych firm zatrudniających 20 osób po koncerny z 20 000 pracowników. Ta szeroka perspektywa pozwala zrozumieć rzeczywistą skalę problemu.

Porównanie lat 2023 i 2024 pokazuje stabilizację trendu, choć średni roczny wskaźnik absencji (bez zwolnień ciążowych) spadł o 0,25 punktu procentowego. Przeciętny wskaźnik w 2024 roku wyniósł 6,66 procent, z maksimum w październiku (7,53 procent) i minimum w maju (5,91 procent).

Eksperci zwracają uwagę na niepokojącą obserwację. Krzywe absencji w latach 2023-2024 odbiegają od naturalnych wzorców zachorowań. Normalny cykl powinien charakteryzować się spadkiem w kwartałach II i III, wzrostem w IV oraz szczytem w I kwartale – zgodnie z sezonami infekcyjnymi.

Szczyt nieobecności w październiku i grudniu

Statystyki ZUS ujawniają jasny obraz sezonowości. Styczeń i październik 2024 roku przyniosły po 2,4 miliona zaświadczeń lekarskich każdy. Październik odpowiadał za 10,0% wszystkich zwolnień w roku.

Rekordowy dzień przypadł na 16 grudnia 2024 roku – wystawiono wówczas 178,6 tysięcy zaświadczeń, co stanowiło 7,7% wszystkich grudniowych L4. Branża motoryzacyjna osiągnęła w grudniu najwyższy wskaźnik absencji – aż 10,17 procent.

Zmienia się także struktura zwolnień. Udział krótkich nieobecności do 5 dni wzrósł z 42,2% do 42,9%, w tym zwolnień jednodniowych z 6,6% do 7,5%. Równocześnie spadł odsetek zwolnień trwających 6-10 dni z 23,1% do 22,3%.

Różnice branżowe i regionalne

Logistyka prowadzi niechlubny ranking z absencją na poziomie 7,96 procent. Przemysł spożywczy i budownictwo również notują wysokie wskaźniki nieobecności.

Sezonowość szczególnie dotyka branżę budowlaną – zimowe miesiące przynoszą najwyższą absencję. Podobne wzorce występują w przemyśle spożywczym oraz sektorze zdrowia i urody.

Geografia absencji pokazuje wyraźne różnice:

  • Region zachodni: najwyższa średnia 7,39 procent
  • Region wschodni: najniższa, poniżej 5 procent
  • Rekordowy wskaźnik października w regionie południowym: 8,71 procent

Regiony północny i zachodni generują największą liczbę zwolnień. Większość województw potwierdza sezonowy wzorzec – wzrost jesienią i zimą, spadek latem.

Czy te różnice wynikają wyłącznie z warunków klimatycznych i charakteru pracy? Analiza wzorców absencji sugeruje bardziej złożone przyczyny tego zjawiska.

Największy odsetek zwolnień jednodniowych występuje w piątek – poziom 22,8%, co oznacza wzrost o blisko 2,5% w porównaniu do 2023 roku. Poniedziałki notują 20,5%, wzrost o niemal 3% w stosunku do roku poprzedniego. Dla porównania, soboty wykazują zaledwie 5,4% absencji.

Ten rozkład nieobecności jednoznacznie sugeruje wykorzystywanie zwolnień jako sposobu na wydłużenie weekendu, a nie formy rekonwalescencji. Eksperci zauważają, że „zwolnienia lekarskie coraz częściej traktowane są jako sposób na wydłużenie weekendu, a nie jako forma rekonwalescencji”.

Krótkie, częste nieobecności okazują się bardziej dezorganizujące dla pracy zespołu niż rzadsze, lecz dłuższe przerwy. Dlatego niektóre organizacje stosują wskaźnik Bradforda do monitorowania wzorców absencji. Pozwala on identyfikować pracowników, których nieobecności najbardziej zakłócają pracę zespołu, poprzez nadawanie większej wagi częstym, krótkim nieobecnościom.

Przykład ilustruje różnice: pracownik nieobecny trzy razy (5, 5 i 10 dni) uzyskuje wskaźnik Bradforda 180, podczas gdy osoba nieobecna raz przez 20 dni ma wskaźnik wynoszący tylko 20 – mimo identycznej łącznej liczby dni nieobecności.

Potwierdzeniem problemu są wyniki kontroli. Aż 34% z 33 tysięcy przeprowadzonych w 2024 roku sprawdzeń wykazało nieprawidłowości. Pracownicy korzystający z L4 nie przebywali w miejscach wskazanych w drukach ZLA lub wykonywali czynności, od których powinni się powstrzymać w okresie choroby. Kontrole ujawniły przypadki napraw pojazdów, prac remontowych, prac zarobkowych dla innych podmiotów, a nawet wyjazdów rekreacyjnych czy spożywania alkoholu.

Czy pracodawcy są przygotowani na skuteczne przeciwdziałanie tym nadużyciom?

Nadużycia L4 – jak często się zdarzają?

Skala niewłaściwego wykorzystywania zwolnień lekarskich w polskich firmach osiągnęła niepokojące rozmiary. Kontrole przeprowadzane przez ZUS oraz wyspecjalizowane firmy doradcze ujawniają systematyczne nadużycia, które bezpośrednio wpływają na koszty prowadzenia działalności i organizację pracy w przedsiębiorstwach.

Co trzeci przypadek budzi wątpliwości

Najnowsze dane z kontroli firmy Conperio pokazują stałą tendencję nadużyć. Średnio 32% skontrolowanych w 2020 roku zwolnień chorobowych było wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem. Sierpień 2020 roku okazał się rekordowy pod tym względem – aż 43% przypadków wykazało nieprawidłowości.

Kwartalne zestawienia przedstawiają się następująco: I kwartał – 30%, II kwartał – 27%, III kwartał – 36%, IV kwartał – 33%. Badania z pierwszej połowy 2021 roku potwierdzają utrzymującą się skalę problemu. Kontrole 10 207 zwolnień w dużych zakładach produkcyjnych wykazały nadużycia w 36% przypadków.

Dane z 2024 roku nie przynoszą poprawy. Podczas 69,1 tys. kontroli stwierdzono nieprawidłowe wykorzystanie zwolnienia przez 8,1 tys. osób. Mikołaj Zając, prezes firmy Conperio, potwierdza: „Nasza statystyka nieprawidłowego wykorzystania zwolnień chorobowych oscyluje w zależności od pracodawców i regionu od 33 do blisko 40 proc.”.

Najczęstsze formy nadużyć

Analiza przypadków nieprawidłowego wykorzystania L4 ujawnia powtarzające się schematy:

Wykonywanie pracy zarobkowej stanowi najpoważniejsze naruszenie. ZUS dokumentuje liczne przypadki osób świadczących podczas zwolnienia usługi fryzjerskie, kosmetyczne czy transportowe. Kontrolerzy zastawali pracowników sprzedających odzież w second-handach, handlujących na targach czy wykonujących inne aktywności zarobkowe. Zgodnie z przepisami, taka sytuacja oznacza utratę prawa do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia.

Podróże i wyjazdy niezgodne z zaleceniami lekarskimi również budzą zastrzeżenia kontrolerów. Szczególnie wyjazdy zagraniczne czy wakacyjne podczas trwania L4 stanowią podstawę do zakwestionowania zwolnienia. Artykuł 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej jasno określa, że prawo do zasiłku ustaje w przypadku wykorzystywania zwolnienia niezgodnie z celem.

Branże najbardziej dotknięte absencją

Skala absencji chorobowej różni się znacząco między sektorami gospodarki. Raport Conperio za 2024 rok ujawnia wyraźne dysproporcje, które wynikają ze specyfiki pracy, warunków zatrudnienia oraz charakteru wykonywanych zadań w poszczególnych branżach.

Logistyka i automotive na czele

Sektor logistyczny notuje najwyższe wskaźniki nieobecności w kraju – średnio 7,96% rocznie. Przyczyny tej sytuacji leżą w obciążającym charakterze pracy: nieregularne godziny, presja terminów dostaw oraz fizyczne wymagania stanowisk.

Branża motoryzacyjna osiągnęła rekordowy wynik w grudniu 2024 roku – absencja sięgnęła 10,17%. Problem ten nie ogranicza się do Polski. Dyrektor generalny Mercedes-Benz zwrócił uwagę, że niemieckie fabryki koncernu notują dwukrotnie wyższe wskaźniki zachorowań niż zakłady w innych krajach, mimo identycznych warunków pracy i świadczeń zdrowotnych.

Mikołaj Zając, prezes Conperio, wskazuje na dodatkowy czynnik: „część pracowników z obawy przed utratą zatrudnienia decyduje się na prewencyjne L4”. To zjawisko pogłębia trudności przedsiębiorstw borykających się już z wyzwaniami operacyjnymi.

Dane z 2020 roku pokazują historyczne wskaźniki absencji:

  • Produkcja spożywcza – 8,8%
  • Logistyka – 8,4%
  • Przemysł lekki – 5,9%
  • Automotive – 4,5%
  • Przemysł ciężki – 4,1%

Sezonowość w budownictwie i przemyśle spożywczym

Budownictwo charakteryzuje się wyraźną sezonowością absencji chorobowej. Najwyższe nieobecności przypadają na miesiące zimowe, co bezpośrednio łączy się z uzależnieniem od warunków atmosferycznych.

Specyfika tego sektora tworzy szczególne warunki sprzyjające absencji:

  • Praca poza miejscem zamieszkania
  • Niepowtarzalny charakter projektów wymagający specjalistycznych umiejętności
  • Mobilność zespołów zależna od etapów realizacji
  • Fizyczna uciążliwość i szkodliwość zadań

Przemysł spożywczy również notuje wysokie wskaźniki – średnio 8,8% w 2020 roku. Sektor ten zmaga się z dodatkowym obciążeniem w postaci „martwego sezonu” w budownictwie, który rozpoczyna się w listopadzie i trwa przez zimę. W tym okresie przedsiębiorstwa borykają się z podwójnym problemem: spadkiem zamówień i wzrostem absencji.

Pozytywnym sygnałem jest fakt, że wszystkie analizowane sektory odnotowały w 2024 roku spadek średniego rocznego wskaźnika absencji chorobowej w porównaniu z rokiem poprzednim.

Eksperci Conperio podkreślają kluczową kwestię: absencja nie wynika wyłącznie z problemów zdrowotnych. Odzwierciedla również warunki pracy, poziom satysfakcji zawodowej oraz stopień identyfikacji pracowników z organizacją. Dlatego też sektory o najwyższych wskaźnikach nieobecności wymagają nie tylko monitorowania absencji, ale przede wszystkim analizy jej organizacyjnych przyczyn.

Różnice pokoleniowe w podejściu do L4

Stereotypy dotyczące młodych pracowników okazują się być dalekie od rzeczywistości. Najnowsze analizy absencji chorobowej w Polsce ujawniają zaskakujące różnice między pokoleniami, które mogą zmienić sposób myślenia pracodawców o zarządzaniu zespołami.

Pokolenie Z – najmniej nieobecne w pracy

Dane z badań Conperio obalają powszechne przekonania. Pracownicy do 29. roku życia wykazują najniższy poziom absencji chorobowej – zaledwie 2,3%. Dla porównania, grupa 30-39 lat osiąga 3,1%, pracownicy w wieku 40-49 lat – 3,5%, a najstarsi (powyżej 50 lat) aż 4,4% .

Jeszcze bardziej uderzające są proporcje: pokolenie Z odpowiada jedynie za 10% ogólnej absencji w firmach, podczas gdy najstarsi pracownicy generują 40% wszystkich nieobecności .

Mikołaj Zając, prezes Conperio, wyjaśnia to zjawisko: „To pokolenie wychowane w erze mediów społecznościowych, technologii i szybkich zmian. Mimo to wykazuje wysoką świadomość zdrowotną i odpowiedzialność zawodową” . Młodsi pracownicy dbają o komfort psychiczny i fizyczny, prowadzą zdrowszy tryb życia i pozostają aktywni fizycznie .

Istotna różnica tkwi w podejściu do niezadowalających warunków pracy. Zamiast nadużywać zwolnień lekarskich, przedstawiciele pokolenia Z po prostu zmieniają pracę. „Zetki obserwowały ciężką pracę swoich rodziców, często związaną z wyrzeczeniami i nie chcą powtarzać tego modelu” . Są również bardziej wyczuleni na kwestie BHP i standardy zatrudnienia .

Starsze pokolenia – inne wyzwania zdrowotne

Pracownicy po 50. roku życia stoją przed odmiennymi problemami. Częściej korzystają z długotrwałych zwolnień – 13% tej grupy przebywa na L4 dłużej niż 15 dni, podczas gdy młodzi preferują krótsze nieobecności do 5 dni .

Przyczyna leży w specyfice problemów zdrowotnych. Osoby starsze zmagają się z chorobami przewlekłymi: cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym, osteoporozą, schorzeniami układu krążenia czy autoimmunologicznymi . Te przypadłości wymagają pogłębionej diagnostyki, leczenia i rehabilitacji.

Starsze pokolenia wykazują także inne podejście do samoleczenia. „Przedstawiciele starszego pokolenia nauczyli się samemu radzić z drobnymi problemami zdrowotnymi i nawet nie kontaktują się w przypadku ich wystąpienia z lekarzem, podejmując się samoleczenia” . Gdy jednak zachorują poważnie, ich absencja trwa dłużej i generuje wyższe koszty.

L4-shaming – niebezpieczny trend

Niepokojącym zjawiskiem jest społeczne piętnowanie osób korzystających ze zwolnień lekarskich. Aż 17% pracowników w wieku 18-24 lata oraz 26% w grupie 25-34 lata wstrzymuje się przed wzięciem L4 z obawy przed reakcją przełożonego .

Problem pogłębia się – 28% młodych (18-24 lata) oraz 30% w wieku 25-35 lat próbuje leczyć się samodzielnie mimo wyraźnych objawów infekcji . Jedna trzecia młodych pracowników twierdzi, że nie czuje się „wystarczająco chora” na zwolnienie .

Eksperci określają to jako „klasyczny przykład L4-shamingu, czyli społecznego przekonania, że odpoczynek trzeba zasłużyć wysoką gorączką albo zaświadczeniem z SOR-u” . Maciej Mazurek, założyciel Radamedu, przestrzega: „Tymczasem nowoczesne podejście do zdrowia to profilaktyka, a nie bohaterstwo na open space’ie” .

Kultura nieustannego działania i przepracowania sprawia, że młodzi pracownicy kontynuują pracę pomimo choroby, obawiając się oskarżeń o lenistwo . Paradoksalnie, takie podejście może prowadzić do pogłębienia problemów zdrowotnych i dłuższych nieobecności w przyszłości.

Jak firmy mogą reagować na wysoką absencję?

Zarządzanie absencją chorobową wymaga strategicznego podejścia opartego na faktach i zaangażowaniu kierownictwa. Przedsiębiorstwa dysponują skutecznymi narzędziami, które pozwalają ograniczyć negatywne skutki nieobecności pracowników. Właściwie wdrożone rozwiązania przynoszą wymierne korzyści finansowe i operacyjne.

Analiza danych i planowanie sezonowe

Podstawą skutecznych działań jest regularne monitorowanie wskaźników absencji. Firmy powinny śledzić trendy w czasie rzeczywistym, co umożliwia szybkie wykrywanie niepokojących zmian. Wykorzystywanie danych historycznych z poprzednich lat pozwala lepiej planować zasoby w okresach zwiększonych zachorowań.

Zaawansowane narzędzia analityczne identyfikują wzorce sezonowe i obszary o podwyższonej absencji. Analiza predykcyjna umożliwia prognozowanie przyszłych nieobecności na podstawie danych historycznych. Wskaźnik Bradforda pozwala zidentyfikować te absencje, które powodują największe zakłócenia w organizacji.

Budowanie kultury organizacyjnej

Długoterminowe ograniczanie absencji wymaga odpowiedniej kultury organizacyjnej. Środowisko pracy oparte na zaufaniu, szacunku i otwartości sprzyja lepszemu samopoczuciu pracowników, co zmniejsza ryzyko nieobecności.

Przedsiębiorstwa mogą wdrażać programy zdrowotne, oferować pakiety medyczne i dostęp do konsultacji lekarskich oraz organizować kampanie promujące zdrowy styl życia. Równie istotna jest elastyczność – praca zdalna i elastyczne godziny pomagają pracownikom lepiej zarządzać energią i życiem prywatnym.

Niektóre firmy wprowadzają premie za frekwencję lub uzależniają podwyżki od obecności. Eksperci ostrzegają jednak przed nieprzemyślanymi systemami motywacyjnymi, które mogą prowadzić do prezenteizmu – przychodzenia do pracy pomimo choroby.

Rola ZUS i kontroli w ograniczaniu nadużyć

Zakład Ubezpieczeń Społecznych stanowi ostatnią instancję weryfikacji prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich w Polsce. Statystyki z 2024 roku pokazują zdecydowane zaostrzenie kontroli – ZUS wstrzymał wypłaty zasiłków chorobowych na kwotę niemal 640 tysięcy złotych. To działanie przynosi wymierne efekty w ograniczaniu nadużyć.

Mechanizmy kontroli ZUS

Podstawę prawną działań kontrolnych stanowią art. 17 i 68 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. ZUS kieruje się przy tym jasnymi kryteriami:

  • długością zwolnienia i jej proporcjonalnością do stanu zdrowia
  • wzorcem wystawiania zwolnień przez różnych lekarzy
  • unikaniem badań kontrolnych przez pracownika
  • historią wcześniejszych przypadków nadużyć

Rok 2025 przyniósł rozszerzenie uprawnień kontrolnych ZUS. Inspektorzy otrzymali prawo do niezapowiedzianych wizyt w miejscu zamieszkania oraz weryfikacji aktywności zawodowej podczas zwolnienia. Równocześnie ZUS monitoruje media społecznościowe osób na L4, wykrywając przypadki aktywnego uczestnictwa w wydarzeniach czy wyjazdach wakacyjnych.

Konsekwencje wykrycia nadużyć są dotkliwe. Pracownik traci prawo do zasiłku za cały okres zwolnienia i musi zwrócić wypłacone już świadczenia. Pierwsza połowa 2025 roku przyniosła wstrzymanie zasiłków o wartości 16,6 mln zł.

O Autorze

Zdjęcie autora

KONO

KONO to zespół, który dzieli się swoją wiedzą na naszym blogu. Zatrudniamy pracowników z całego świata i dbamy o indywidualne potrzeby naszych klientów.

Nasze publikacje są aktualne, merytoryczne i skierowane zarówno do pracodawców, jak i pracowników.

W KONO stawiamy na ludzi i dzielimy się naszym doświadczeniem, aby wspierać rozwój zawodowy naszych czytelników.

Podobne Artykuły