Aktualności
Pasja kontra wynagrodzenie – czego naprawdę oczekujemy od pracy?
04.08.2026
10 min. czytania
Jeszcze kilka lat temu odpowiedź na pytanie „dlaczego pracujemy?” wydawała się stosunkowo prosta. Praca miała przede wszystkim zapewniać wynagrodzenie, stabilność i możliwość utrzymania siebie oraz rodziny. Z czasem coraz częściej zaczęliśmy jednak mówić o rozwoju, satysfakcji zawodowej, atmosferze, work-life balance, wartościach organizacji czy poczuciu sensu.
W efekcie pojawiła się zupełnie nowa narracja: praca powinna być pasją.
Czy rzeczywiście tego oczekują współcześni pracownicy? A może mimo zmian zachodzących na rynku pracy nadal przede wszystkim pracujemy dla pieniędzy?
Najnowsze badania pokazują, że odpowiedź nie jest zero-jedynkowa. Wynagrodzenie pozostaje niezwykle ważne, ale coraz częściej staje się jednym z kilku warunków dobrej pracy. Pracownicy chcą zarabiać odpowiednio do swoich obowiązków, ale jednocześnie oczekują stabilności, dobrej atmosfery, możliwości rozwoju oraz pracy, która nie będzie odbywać się kosztem całego życia prywatnego.
Spis treści
Czy naprawdę pracujemy z pasji?
Hasło „znajdź pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia” brzmi dobrze w mediach społecznościowych. W rzeczywistości jednak oczekiwanie, że każdy człowiek powinien traktować swoją pracę jako największą życiową pasję, jest trudne do pogodzenia z realiami rynku.
Nie każdy operator produkcji musi pasjonować się obsługą maszyny. Nie każdy magazynier musi od dziecka marzyć o pracy w logistyce. Tak samo księgowy nie musi po godzinach interesować się arkuszami kalkulacyjnymi, a specjalista marketingu nie musi każdej wolnej chwili poświęcać na śledzenie nowych kampanii.
Praca może być ważną częścią życia, dawać satysfakcję, poczucie rozwoju i dumę z dobrze wykonywanych obowiązków, a jednocześnie nie być największą pasją pracownika.
Dla części osób największą wartością będzie rozwój zawodowy. Dla innych bezpieczeństwo finansowe. Jeszcze ktoś inny wybierze spokojną pracę z przewidywalnym grafikiem, ponieważ najważniejsze rzeczy realizuje poza nią.
I żadnego z tych podejść nie należy automatycznie uznawać za gorsze.
Co ciekawe, najnowsze badania coraz mocniej pokazują, że współczesny pracownik nie szuka jednego idealnego elementu zatrudnienia. Szuka równowagi pomiędzy kilkoma potrzebami.
Wynagrodzenie nadal ma znaczenie – i to bardzo duże
Mówienie o pasji i poczuciu sensu nie powinno prowadzić do pomijania podstawowej funkcji zatrudnienia. Dla zdecydowanej większości ludzi praca jest przede wszystkim źródłem utrzymania.
Wynagrodzenie decyduje o tym, czy możemy opłacić mieszkanie, utrzymać rodzinę, realizować własne plany, oszczędzać czy po prostu czuć się bezpiecznie.
Dobrze pokazują to wyniki Randstad Employer Brand Research 2026. Badanie przeprowadzone w Polsce na grupie ponad 4000 respondentów wskazuje interesującą zmianę. Aż 72% badanych wskazuje przyjazną atmosferę jako jeden z kluczowych czynników zatrudnienia. Jednocześnie, kiedy pracownicy muszą ustalać priorytety, kwestie finansowe nadal zajmują bardzo wysoką pozycję. Ponad 60% pracowników oczekuje atrakcyjnego wynagrodzenia, podczas gdy tylko 46% uważa, że obecna pensja spełnia ich oczekiwania.
Jeszcze rok wcześniej wyniki były bardziej jednoznaczne. W badaniu Randstad z 2025 roku atrakcyjne wynagrodzenie i benefity wskazywało 71% respondentów i był to najważniejszy czynnik wyboru pracodawcy.
To pokazuje ciekawą zmianę. Nie oznacza ona, że wynagrodzenie przestało być ważne. Raczej coraz trudniej budować atrakcyjne miejsce pracy wyłącznie za pomocą wynagrodzenia.
Pracownik może przyjąć ofertę ze względu na pieniądze, ale o tym, czy zostanie w organizacji na dłużej, mogą zdecydować już zupełnie inne elementy.
Dobra atmosfera coraz ważniejsza
Jednym z najmocniejszych sygnałów płynących z badań rynku pracy jest rosnące znaczenie atmosfery.
Według Employer Brand Research 2026 przyjazną atmosferę jako istotny czynnik zatrudnienia wskazuje 72% polskich pracowników. Stabilność zatrudnienia również znajduje się wśród najważniejszych oczekiwań, a siedmiu na dziesięciu pracowników pozytywnie ocenia swojego obecnego pracodawcę właśnie pod względem stabilności.
Dlaczego atmosfera ma tak duże znaczenie?
Ponieważ nawet bardzo dobre wynagrodzenie nie zawsze rekompensuje codzienny stres, konflikty, niejasne polecenia czy złe relacje z przełożonym.
Pracownik spędza w miejscu pracy znaczną część swojego dnia. Jeżeli każdego ranka przychodzi do firmy z poczuciem napięcia, prędzej czy później zaczyna zastanawiać się nad zmianą.
Działa to również w drugą stronę. Zespół, w którym ludzie mogą na siebie liczyć, przełożony, z którym można normalnie porozmawiać, jasne zasady i poczucie szacunku mogą stać się bardzo silnymi argumentami przemawiającymi za pozostaniem w firmie.
Dlatego odpowiedź na pytanie „co jest ważniejsze: pieniądze czy atmosfera?” coraz częściej brzmi: jedno i drugie.
Czy praca musi mieć sens?
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja, gdy spojrzymy na młodsze pokolenia.
Globalne badanie Deloitte z 2025 roku objęło ponad 23 tysiące przedstawicieli pokolenia Z i millenialsów z 44 krajów. Jego autorzy wskazali trzy elementy, wokół których koncentrują się decyzje zawodowe młodszych pracowników: money, meaning and well-being, czyli pieniądze, poczucie sensu oraz dobrostan.
Aż 89% przedstawicieli pokolenia Z i 92% millenialsów uznało poczucie celu za ważne dla satysfakcji z pracy i dobrostanu. Co więcej, 44% przedstawicieli Gen Z i 45% millenialsów deklarowało, że zdarzyło im się odejść ze stanowiska, które nie dawało im wystarczającego poczucia sensu.
Nie oznacza to jednak, że młodzi pracownicy wybiorą interesującą pracę bez względu na wynagrodzenie.
Wręcz przeciwnie.
To samo badanie pokazuje bardzo silną presję finansową. W 2025 roku 48% przedstawicieli Gen Z i 46% millenialsów deklarowało brak poczucia bezpieczeństwa finansowego. Ponad połowa badanych z obu generacji żyła od wypłaty do wypłaty.
Właśnie dlatego przeciwstawianie sobie pasji i pieniędzy może prowadzić do błędnych wniosków.
Pracownicy chcą sensu, ale jednocześnie potrzebują bezpieczeństwa finansowego.
Młodzi nie chcą pracować? Raczej inaczej definiują sukces
Wokół pokolenia Z powstało wiele stereotypów. Jeden z najczęściej powtarzanych mówi, że młodzi ludzie są mniej ambitni, nie chcą ciężko pracować i nie zależy im na karierze.
Badania pokazują bardziej skomplikowany obraz.
Według Deloitte w 2025 roku zaledwie 6% przedstawicieli Gen Z i millenialsów wskazywało osiągnięcie stanowiska kierowniczego jako swój główny cel zawodowy. Nie oznacza to jednak braku potrzeby rozwoju. Młodsi pracownicy mocno interesują się zdobywaniem nowych umiejętności i możliwościami uczenia się, ale niekoniecznie utożsamiają sukces z tradycyjnym wspinaniem się po kolejnych szczeblach organizacyjnej hierarchii.
Jeszcze wyraźniej widać to w badaniu Deloitte z 2026 roku. Tylko 25% przedstawicieli Gen Z i 21% millenialsów preferuje szybki rozwój kariery oparty na częstych awansach. Większość skłania się raczej ku stopniowemu rozwojowi lub jest gotowa na zmianę stanowiska na podobnym poziomie, jeżeli pozwoli jej to zdobyć wartościowe doświadczenie.
Zmieniła się więc nie tyle potrzeba rozwoju, ile definicja zawodowego sukcesu.
Dla jednego pracownika sukcesem będzie stanowisko dyrektora. Dla innego – zdobycie kompetencji pozwalających zwiększyć wynagrodzenie. Dla jeszcze innego możliwość kończenia pracy o określonej godzinie i spędzania popołudnia z rodziną.
Pasja może być poza pracą
To aspekt, o którym w dyskusjach o rynku pracy mówi się zdecydowanie za mało.
Nie każdy musi realizować swoją największą życiową pasję zawodowo.
Deloitte zauważa, że dla części młodszych pracowników poczucie sensu nie musi pochodzić bezpośrednio z wykonywanego zawodu. Dobra pensja oraz równowaga między życiem zawodowym i prywatnym mogą dawać czas i środki potrzebne do realizowania ważnych celów poza miejscem pracy.
I być może właśnie tutaj znajduje się odpowiedź na pytanie postawione w tytule.
Dobra praca nie zawsze musi być pasją.
Może być narzędziem pozwalającym tę pasję realizować.
Ktoś może lubić swoją pracę, dobrze wykonywać obowiązki i być zaangażowanym pracownikiem, a największą satysfakcję czerpać z podróży, sportu, rodziny, muzyki czy własnego projektu realizowanego po godzinach.
Z perspektywy pracodawcy ważne jest więc odejście od przekonania, że dobry pracownik powinien „żyć firmą”. Profesjonalizm i zaangażowanie nie wymagają podporządkowania pracy całego życia.
Co oprócz wynagrodzenia decyduje dziś o atrakcyjności pracy?
Obserwując wyniki badań, można zauważyć zmianę sposobu myślenia kandydatów. Wynagrodzenie pozostaje fundamentem, ale pracownik ocenia ofertę znacznie szerzej.
Patrzy na stabilność zatrudnienia. Sprawdza godziny i system pracy. Interesuje go atmosfera w zespole, podejście bezpośredniego przełożonego, możliwość rozwoju i przewidywalność grafiku. Coraz większe znaczenie ma również to, czy po zakończeniu zmiany rzeczywiście może przestać myśleć o obowiązkach zawodowych.
W przypadku pracowników produkcji, magazynów czy logistyki mogą dochodzić do tego bardzo praktyczne kwestie: możliwość dojazdu, lokalizacja zakładu, zakwaterowanie, system zmianowy, liczba gwarantowanych godzin czy sposób komunikacji z koordynatorem.
To ważna lekcja dla pracodawców.
Atrakcyjność pracy jest sumą doświadczeń, a nie jedną pozycją w ogłoszeniu.
Dlaczego samo podnoszenie wynagrodzeń może nie wystarczyć?
Wynagrodzenie jest jednym z najprostszych elementów oferty pracodawcy do porównania. Kandydat może otworzyć kilka ogłoszeń i w ciągu minuty zobaczyć, która firma proponuje wyższą stawkę.
Dlatego konkurencja oparta wyłącznie na pieniądzach jest trudna do utrzymania.
Zawsze może pojawić się firma oferująca więcej.
Znacznie trudniej skopiować dobrą kulturę organizacyjną, relację z przełożonym, sprawną komunikację, stabilny grafik czy poczucie bezpieczeństwa.
Nie oznacza to oczywiście, że pracodawca może zaoferować słabe wynagrodzenie i próbować zrekompensować je „dobrą atmosferą”. Badania Randstad pokazują wręcz wyraźną lukę pomiędzy oczekiwaniami finansowymi pracowników a tym, jak oceniają oni swoje rzeczywiste wynagrodzenie.
Atmosfera nie zapłaci rachunków. Tak samo jednak wysoka pensja nie zawsze wystarczy, żeby przez lata funkcjonować w środowisku pełnym napięcia.
Czego więc naprawdę oczekujemy od pracy?
Coraz mniej osób szuka jednej rzeczy.
Nie chodzi już wyłącznie o wynagrodzenie. Nie chodzi też wyłącznie o pasję.
Chcemy uczciwego wynagrodzenia, które daje poczucie bezpieczeństwa. Chcemy stabilności, dzięki której możemy planować przyszłość. Potrzebujemy dobrych relacji, ponieważ spędzamy ze współpracownikami znaczną część dnia. Oczekujemy szacunku i dobrej komunikacji. Chcemy mieć możliwość rozwoju, ale coraz częściej na własnych zasadach. I chcemy również mieć życie poza pracą.
Wyniki najnowszych badań rynku pracy sugerują więc, że przyszłość zatrudnienia nie będzie opierała się na wyborze pomiędzy pieniędzmi a pasją.
Będzie opierała się na równowadze.
Co to oznacza dla pracodawców?
Dla firm jest to bardzo ważna informacja. Budowanie atrakcyjnego miejsca pracy wymaga dziś spojrzenia na zatrudnienie oczami pracownika.
Konkurencyjne wynagrodzenie jest podstawą, ale powinno iść w parze z przewidywalnymi zasadami, bezpieczeństwem zatrudnienia, dobrą organizacją pracy oraz kulturą opartą na szacunku.
Szczególnie ważna staje się rola bezpośrednich przełożonych. To właśnie kierownik, brygadzista, lider zespołu czy koordynator często decyduje o tym, jak pracownik rzeczywiście ocenia firmę. Nawet najlepsze benefity i kampanie employer brandingowe nie zrekompensują codziennych problemów komunikacyjnych czy poczucia niesprawiedliwego traktowania.
Warto również pytać pracowników o ich potrzeby, zamiast zakładać, że firma już je zna. Dla jednego zespołu kluczowe mogą być możliwości rozwoju, dla drugiego stabilny grafik, a dla kolejnego transport do miejsca pracy czy możliwość zwiększenia liczby godzin.
Nie istnieje więc jedna uniwersalna recepta na idealnego pracodawcę.
KONO to zespół, który dzieli się swoją wiedzą na naszym blogu. Zatrudniamy pracowników z całego świata i dbamy o indywidualne potrzeby naszych klientów.
Nasze publikacje są aktualne, merytoryczne i skierowane zarówno do pracodawców, jak i pracowników.
W KONO stawiamy na ludzi i dzielimy się naszym doświadczeniem, aby wspierać rozwój zawodowy naszych czytelników.